30 września 2010

Tarta ze śliwkami i koniakiem.

A jednak...

Ciasto w podziękowaniu...

Dziękuje.


Składniki:
  • 1 plat ciasta francuskiego
  • 8 śliwek węgierek
  • 150ml koniaku
  • 150g brązowego cukru
  • 1 jajko + 2 żółtka
  • 300ml śmietany kremówki
  • trochę mąki
  • masło
Rozgrzewamy piekarnik do 200C.

Do rondla wlewamy koniak i 50g cukru, gotujemy i wrzucamy śliwki połówki bez pestek.
Gotujemy 15min.

W misce mieszamy jaja i cukier.
W rondelku gotujemy śmietanę.
Dodajemy i mieszamy.

Rozwałkujemy ciasto. Formę smarujemy masłem i układamy.
Zmiejszamy temperaturę do 160C.

Odstawiamy śliwki. Zdejmujemy z nich skórę i kroimy na pół. Układamy na cieście.
Zalewamy masą z miski.

Wstawiamy do piekarnika na 40 min.

Podajemy schłodzone z sosem ze śliwek.

Smaczeeego A.

21 września 2010

Tarta francuska z kozim serem i szpinakiem.

Co by tu zjeść?
Otwieram lodówkę.
Ciasto francuskie, sos pomidorowy, świeży szpinak, kozi ser i szynka szwardzwaldzka, a w schowku oliwki.
No to mamy cała kolację!

Tarta Francuska z kozim serem i szpinakiem.

Lista zakupów na 2/3 osoby:
  • 1/2 opakowania ciasta francuskiego Blikle'go
  • sos pomidorowy
  • peperoncino
  • 1/2 opakowania świeżego szpinaku
  • ser kozi
  • oliwki zielone
  • 6 plastrów szynki szwardzwaldziej
  • pieprz
  • sól
  • oliwa z oliwek

Rozgrzewamy piekarnik na 200C.

Wyjmujemy z zamrażarki ciasto francuskie, czekamy aż ogrzeje sie.
Sypiemy delikatnie mąką blat kuchenny, rozwałkowujemy ciasto.
Smarujemy sosem pomidorowym, sypiemy pieprzem, solą, peperoncino.
Blanczujemy szpinak ok 1 minuty.
Układamy go na tartę, następnie oliwki, szunkę i ser.

Zmniejszamy temperaturę do 180C.
Zlewamy delikatnie tartę oliwą z oliwek i wstawiamy do pieca na 15minut.


Kroimy na kawałki.

Smacznego!

20 września 2010

Sernik cytrynowy z ricottą i jeżynami.

Fatalny tydzień.
Nie cały oczywiście, jak na razie od połowy.

Od środy czuje się jak by mi ktoś robił Prima a Prilis albo jakbym się uwikłała w jakiś chory "dzień świra".
Wszystko wychodzi na opak.
Psują się prawie wszystkie elektroniczne rzeczy których dotykam. Dziś np: wybuchł mi w kuchni czajnik elektryczny, a gdy otworzyłam lodówkę to nagle wyłączyli światło, i to na 3 godziny.
A miałam w planach piec sernik...

No ale wieczór się zblizył i trzeba zakasać rękawy, brać się do roboty!
Mam takie głęboki przeświadczenie, że po upieczeniu tego sernika wszystko trysnie jak bańka mydlana i skończą się te dziwne przypadki.

Zobaczmy więc.

Sernik cytrynowy z ricottą i jeżynami,
na poprawę chumoru!

Lista składników na tartę 15cm:

Ciasto:
  • 180g mąki
  • 4 łyżki drobnego cukru brązowego
  • 120g zimnego masła
  • żółtko
  • sól
  • 1-2 łyzki lodowatej wody
Sernik:
  • opakowanie jeżyn
  • skórka z 2 cytryn
  • skórka z 1 limonki
  • sok z jednej cytryny
  • śmietana 36% 125ml
  • ser ricotta 1 opakowanie
  • 85g cukru białego drobno mielonego
  • 2 jaja
Ciasto rozdrabniamy w mikserze lub blenderze, nie polecam robienia rękoma gdyż masło się szybko rozpuści.
Zagniatamy ciasto w kulę i przekładamy do woreczka plastykowego na 20 min do lodówki.
Po tym czasie wykładamy na blat czekamy ok 15 min i zaczynami je delikatnie wałkować.


 
Formę smarujemy masłem.
Ciasto nawijamy na wałek i przekładamy na formę. Równomiernie nakłuwamy widelcem.

Wstawiamy piekarnik na 200C.
Pieczemy ciasto 15 min w temeraturze 180C/190C.

W tym czasie w misce mieszamy na gładką, jednolitą masę wszystkie składniki prócz jeżyn.
Przelewamy całość na podpieczone ciasto.
Dekorujemy jeżynami i skórką z cytryny i limonki.


 
Wstawiamy ponownie do piekarnika na 25/30 minut.


 
Zostawiamy do calkowitego ostygnięcia, najlepiej całą noc...


Sąsiadka ma chyba u nas czujki smakowo zapachowe w piekarniku, przyszła zaraz po upieczeniu....

a ja...

...ja nie wytrzymałam całej nocy, no prawie całej, wstałam obudzona snem o jedzeniu tego sernika i go po prostu musiałam zjeść!

Smacznego!!!


STO LAT KOCHANA W.!!!


Wszyskiego najlepszego z okazji urodzin kochana W.!



Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.


19 września 2010

Trewal z porami.

Szybki przepis na smaczną rybę.
Nie ma się co rozpisywać nawet i tworzyć bajek, bo ... z resztą sami zobaczcie.


Trewal z porami.

Lista zakupów na 2 osoby:
  • 3 filetowane kawałki Trewala Bałtyckiego
  • oliwa z oliwek
  • masło
  • 2 pory
  • łyżka kaparów
  • pieprz
  • sól
  • lampka białego wytrwanego wina
  • cytryna


Rybę myjemy w zimnej wodzie, dokładnie wycieramy ręcznikami papierowymi.
Solimy i pierzymy.
Rozgrzewamy patelnię z oliwą i masłem.
Smażymy najpierw skórą do dołu. Sprawdzamy czy jest cała równo przypieczona.
Przekładamy na drugą stronę i smażymy ok 3min.

Zdejmujemy na talerz.


Na pozostałym soku z ryby spamżymy pory, dodajemy łyżkę masła, kapary i wino.
Czekamy aż sos się zredukuje.


Nakładamy na talerz.
Skrapiamy cytryną.

Smacznego!

16 września 2010

A niebawem wreszcie ryba!


prosta ryba i to nasza z Bałtyku!

zapraszam.

Crème brûlée z malinami.

Uff... , przymierzałam się do tego deseru juz kilka dobrych tygodni.
Przeczytałam wiele, kilkadziesiąt przepisów na niego. Każdy był tak różny, że odkładałam i znowu robiłam tartę na cieście kruchym lub francuskim.

Dziś przychodzą goście i szlak mnie trafił, że znowu będzie tarta! A co tam ciasto francuskie jest gdyby nie wyszło, ale podkasałm rękawy i do roboty!


Crème brûlée z malinami.

Lista produktów na 4 małe porcje:

  • 6 żółtek wiejskich jaj

  • 1/2 laski wanilii

  • 70 g miałkiego/drobnego cukru

  • 120 ml mleka 2%

  • 230 ml smietany 36% kremówki w kartonie Łowicz np.

  • miseczki do zapiekania / ja kupiłam w IKEA nadadzą się też do sufletów

  • duże żaroodporne naczynie

  • brązowy cukier drobny
Żółtka łączymy z cukrem i bardzo dokładnie mieszamy.

Do garnka o grubym dnie wlewamy mleko,śmietanę, miąższ z 1/2 wanilii i wkładamy jej pozostałość. Gotujemy bardzo powoli aż zacznie cała nasza kuchnia pachnieć lodami waniliowymi a całość w garnku delikatnie bulgotać.

Wlewamy mleko do żółtek bardzo energinie mieszając, natychmiast po wymieszaniu przelewamy całość do garnka i gotujemy na minimalnym ogniu.
Mieszamy często, ale bardzo delikatnie. Musimy czekać az masa zgęstnieje na delikatny krem ale tez nie zrobi się z niej budyń!
Polecam mieszanie drewanianą łyżką, jęsli po wymieszaniu palcem przeciągniemy i zostanie linia jest już gotowe.

Przygotowujemy żaroodporne naczynie, do kokilek wlewamy krem i układamy je w środek. Całość naczynia zalewamy wrzątkiem z czajnika do połowy kokilek z kremem.
Wstawiamy do uprzednio rozgrzanego piekarnika na 130C.

Pieczemy 25/30min w zależności czy kokilka jest płaska czy wyższa.
Wyjmujemy, chłodzimy przez MINIMUM 2h. Ja naczynie zasypuje lodem.

Wyjmujemy z lodówki, ręcznikiem papierowym dotykamy aby zebrać wodę jęsli jest. Posypujemy brązowym cukrem i wstawiamy na 20/30sekund na mega grill lub opalamy palnikiem.

Dekorujemy malinami i jemy.



Smacznego.

Ciekawe info: Pochodzenie deseru nie jest do końca ustalone. Po raz pierwszy opisany został w książce kucharskiej François Massialota w 1691 r.